| Puchar Polski - sonda |
| Czy Puchar
Polski w sporcie zaprzęgowym powinien obejmować zawody: |
|||
| Tylko na saniach | (56) | 18% | |
| Na saniach i wózkach | (96) | 31% | |
| Powinny być rozgrywane dwa odzielne
puchary: jesienny na wózkach i zimowy na saniach |
(144) | 47% | |
| Nie mam zdania | (5) | 1% | |
Łącznie oddano 301 głosów |
|||
KOMENTARZE
| Data dodania: Poniedziałek 15 marca 2004 godzina 17:54 | Autor: D.I. |
| Witam!!! widze ze
dyskusja zaszla na wysoki poziom.... wracajac do PP to moim zdaniem zawody
na wozkach sa imprezami towarzyskimi by sprawdzic osiagniecia treningowe..
spotkac sie ze znajomymi i przygotowac sie na jesieni do sezonu
zimowego... a nie scigac sie od pazdziernika na pelnych dystansach gdzie
sie powinno robic sile na 3-4 km | |
| Data dodania: Poniedziałek 15 marca 2004 godzina 12:13 | Autor: Z.wiesława |
| przyszła baba do lekarza
a lekarz też baba | |
| Data dodania: Poniedziałek 15 marca 2004 godzina 12:10 | Autor: R.Domian |
| wy idioty ten sport
powinni wycofać z igrzysk na igrzskach powinien być tylko fottball
| |
| Data dodania: Poniedziałek 15 marca 2004 godzina 12:06 | Autor: R.Domian |
| mym zdańem tak kocham ten
sport KURDE! | |
| Data dodania: Niedziela 14 marca 2004 godzina 18:34 | Autor: ZŚ |
| idealne? śnieg spadł?
szok.... | |
| Data dodania: Niedziela 14 marca 2004 godzina 15:44 | Autor: Justyn \"Desert Wolf 05\" ŁYŻWA |
| Hehehehehe chciałbym,
ale... to niestety mój zawód, z to pieniązki biorę, ale mam tu idealene
warunki biegowe i sprzętowe do treningu... zobaczymy w przyszłym sezonie.
Pozdrowionka, trzymajcie się!!! | |
| Data dodania: Sobota 13 marca 2004 godzina 22:34 | Autor: ZŚ |
| Justyn nie marudź .
Wracaj... | |
| Data dodania: Sobota 13 marca 2004 godzina 21:31 | Autor: Capt.Justyn ŁYŻWA 1BCT KARBALA |
| A inni ganiają bandziorów
po irackich pustyniach.....hehehehe | |
| Data dodania: Sobota 13 marca 2004 godzina 14:36 | Autor: Narcyz |
| Część miała próbne
matury. ;) | |
| Data dodania: Sobota 13 marca 2004 godzina 12:03 | Autor: ZŚ |
| Ciekawe dlaczego tak mało
zawodników pojechało do Jakuszyc? Przestraszyli się śniegu czy opłaty
startowe? | |
| Data dodania: Piątek 12 marca 2004 godzina 01:43 | Autor: Capt. Justyn ŁYŻWA 1BCT- KARBALA |
| No kochani, dawno mnie tu
nie było, ale Wam zazdroszczę.... Macie śnieg, psy , zawody o których
później dyskutujecie... A ja, cholera, do przyszłego sezonu muszę czekać.
Tu w Iraku mam śliczniutki piaseczek, cała masę konwojów i patroli których
ruchy muszę non stop śledzić. Ale nie narzekam, jeszcze sie pościgamy... A
tak w ogóle serdeczne gratulcje dla Naszych Mistrzów i Vicemistrzów
Świata.Fajnie jest poczytać że jest dobrze. Tomek... jeśli chodzi o
Przysłup to ja tam zawsze będę ( no chyba że Firma zafunduje mi znowu
jakąś wycieczkę). Pozdrawiam wszystkich Maszrów i Skandynawów ( tych
ostatnich szczególnie). | |
| Data dodania: Czwartek 11 marca 2004 godzina 13:02 | Autor: Yeti |
| Jak pokazują
dotychczasowe wyniki sondy, większość jej uczestników przychyla się do
rozgrywania dwóch pucharów oddzielnych: na wózkach i na
saniach.Teoretycznie , jest to najlepsze rozwiązanie , które może
zadowolić zwolenników i jednej,i drugiej formy uprawiania sportu psich
zaprzęgów , jak również tych , którzy czynnie uprawiają obie z nich.Nie
musi być mowy o „specjalizacji” , jak sugerują niektorzy , przy
odpowiedniej organizacji sezonu i kalendarza – możliwy jest udział
zawodnika w wyścigach zaliczanych do obu pucharów. Przy dobrej woli ,
prawdziwej chęci do SPORTU, zachowując profesjonalizm i wzajemny szacunek
- róbmy swoje, jak potrafimy najlepiej. | |
| Data dodania: Czwartek 11 marca 2004 godzina 12:57 | Autor: YETI |
| Jak pokazują
dotychczasowe wyniki sondy, większość jej uczestników przychyla się
| |
| Data dodania: Czwartek 11 marca 2004 godzina 12:20 | Autor: T.K. |
| Dzięki przyjołem , temat
zamknołem a oglądy zachowałem dla siebie tym razem
| |
| Data dodania: Czwartek 11 marca 2004 godzina 11:27 | Autor: Finnmarkslopet musher 2009, Iditarod musher 2012 |
| Sonda powinna być
anonimowa a dzięki temu wiarygodna. Jestem za MP na wózkach oraz 4
zawodami pucharowymi plus MP na śniegu. Uwazam że trasa powinna być sprawą
organizatora. Nie może ona jednak stwarzać realnego zagrożenia dla życia
lub zdrowia dobrze wyszkolonego technicznie maszera jak i psów. Kazdy
maszer ma jednak prawo wycofać swój zaprzęgjesli uzna że trasa jest dla
niego niebezpieczna nie podwazając przy tym rangi zawodó. Z tego co sie
zorientowałem to trasa na bieszczadzkich zawodach była przygotowana bardzo
dobrze (poza skróceniem jej w Niedzielę). Jesli chodzi o opinię moich
przedmówców.Zawsze byłem daleki od ubliżania komukolwiek a moje
wystąpienie miało charakter wyłącznie refleksyjny. Było swego rodzaju
odpowiedzią na wcześniejsze moim zdaniem nie \"fair\" opinie Tomka wobec
innych maszerów. Może zachowałem się trochę nierozsądnie z drugiej jednak
strony milczeniem nic bym nie zdziałał dlategoteż nie cofam wcześniejszego
stanowiska.Jeśli zaś chodzi o wypowiedż Pawła to nie pisałem że byłem
kiedykolwiek na bieszczadzkich zawodach. Nigdy też nie miałem nic
przeciwko jakimkolwiek zawodom na śniegu. Uważam że takie zawody trzeba
bardzo uwaznie pielęgnować bo jest ich w Polsce zdecydowanie za mało.
Andrzej Wilczopolski, bochater filmu \"Biała odyseja\" ( 10psow
grenland-myśliwski pies syberyjski 8600km w 100 dni), Karen Ramsted (husky
wystawówki przejechała Iditarod 2001 nie zostawiając na trasie ani jednego
psa) są dla mnie największymi autorytetami wśród zaprzęgowców. Chciałem
również zwrócić uwagę na to że w sądzi nie biorą udziału takie nazwiska
jak Wilczopolski,Sołek, Surówka, Ekwiński czy też Górowski. czy to
przypadek? Może ta sąda nie wnosi nic pozytywnego. Pozdrawia równierz
maszerów przez małe m. Tomku pamietaj zeby nie ucierpiał czlowie mogący
nie mieć z moimi poglądami nic wspólnego. | |
| Data dodania: Czwartek 11 marca 2004 godzina 10:59 | Autor: ZŚ |
| Paweł Ty gwiazdo TV ,
codziennie teraz będziesz na srebrnym ekranie?
| |
| Data dodania: Czwartek 11 marca 2004 godzina 09:25 | Autor: Paweł Maciąg |
| Kurde, nie widziałem, a
zrobiłbym sobie stopklatkę i powiesił nad łóżkiem...:)
| |
| Data dodania: Środa 10 marca 2004 godzina 19:27 | Autor: ZŚ |
| Paweł jaki Ty jesteś
przystojny w telewizji.... ;) | |
| Data dodania: Środa 10 marca 2004 godzina 19:21 | Autor: Dominik Idaś |
| Witam!!! ale tylko w
okolicach warszawy.... czy ktos nagral owa relacje ??
| |
| Data dodania: Środa 10 marca 2004 godzina 11:04 | Autor: Paweł Maciąg |
| Z innej beczki. Dzisiaj o
16.00, w TVP 3, ma być relacja z Mistrzostw Świata w Cartina d\'Ampezzo.
| |
| Data dodania: Środa 10 marca 2004 godzina 10:22 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Powiem więcej p. Robercie
(G.R.) Twoja wiedzę z Polskiej literatury już słyszałem . Nie popełniaj
takich błędów bo szybko wpadasz. Naszą impreze zostaw w spokoju . Bo do
jej organizatorów podobno już nie należysz. Życzę dalszych sukcesów jako
maszerowi , a wiele przed tobą skoro już na początek moje skromne
doświadczenie maszerskie to mało.Jeśli chcesz porozmawiać pisz na adres
zawodymp@wp.pl bo to nie jest temat na sonde , chyba ,że chcesz mi na
ubliżać to prosze bardzo . | |
| Data dodania: Środa 10 marca 2004 godzina 10:14 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Na tema sondy się
wypowiedziałem to co robiłem było kiedyś (nie będę się \"chwalił\" ), a
efekty są teraz . Jasne , że robię na pokaz ! ! ! Dla was w szczególności
( maszerów ) Bo o to chodzi macie byc zadowoleni czy to źle?? Jak coś nie
wychodzi to boli i robimy wszystko by za rok się nie powtrzył. Jeśli
chodzi o przyjaciół z którymi robimy nasze zawody oni są więcej warci jak
twoje słowa pod którymi nawet nie jestes w stanie się podpisać , co ja
zawsze czynię .Wniosek jest , że nie jesteś przekonany do słuszności soich
\"wniosków\" bo nie są podpisane. Prowokacjom w naszym środowisku nie ma
końca . | |
| Data dodania: Środa 10 marca 2004 godzina 09:36 | Autor: Igloo |
| Nie wspominając o temacie
sondy ! | |
| Data dodania: Środa 10 marca 2004 godzina 09:34 | Autor: Igloo |
| Pięknie ! Pięknie ! I jak
to się ma do ideii współzawodnictwa olimpijskiego do którego pretenduje
ten sport ? | |
| Data dodania: Wtorek 09 marca 2004 godzina 15:24 | Autor: Dariusz Serafin |
| Zastanawiam się czy w
przyszłym sezonie będą jeszcze jakieś zawody.Tegoroczni organizatorzy są
atakowani ze wszystkich stron.Jasne że niebyło zawodów zorganizowanych
perfekcyjnie bez większych czy mniejszych wpadek z których wszyscy
wyjechali zadowoleni ,ale to nie znaczy ,że mam kopać tych którzy je dla
mnie organizują.Byłem na wszystkich zawodach Pucharowych i kilku innych w
tym sezonie -dziękuje wszystkim którzy je organizowali i mam nadzieje ,że
się niepoddacie i w przyszłym sezonie u Was wystartuje.
| |
| Data dodania: Wtorek 09 marca 2004 godzina 14:36 | Autor: Paweł Maciąg |
| A może byś się
przedstawił, skoro zarzucasz innym to co napisane pod spodem? Robertów
wielu, ale jakoś żaden nie przychodzi mi do głowy, związany z zawodami, a
w Cisnej w tym roku, żaden Robert nie startował... A liczebnść zawodników?
Spróbuj wygrać z Wilczopolskim, co z tego że czasami w B2 startują po 2-3
zaprzęgi, bo mało kto wierzy w pokonanie Andrzeja, ale czy to znaczy że
jego zwycięstwa są malo warte?, Alo Mateusza Surówki w A?
| |
| Data dodania: Wtorek 09 marca 2004 godzina 13:16 | Autor: Robert |
| Kiedyś Mickiewicz
powidział o poezji Słowackiego iż jest świątynią o pięknej budowie ale, w
której Boga nie ma. I wydaje mi się, z Tobą Tomku jest tak samo. Robisz
wszystko na pokaz. A to podziękowanie dla swojej żony: \"za miesiące bez
męża i ojca\'\' tylko potwierdzają moja opinię. Ja również preferuję
zawody na śniegu i uważam że jazda na wózkach jest dobra tylko w celach
treningowych. A powiedz mi Tomku czy masz jakiekolwiek psy zaprzęgowe a
jeśli je masz to czy biegają choć rekreacyjnie.I te twoje przechwałki na
temat M.Świata , P.Polski i latami zajmowania się sportem zaprzęgowym są
nieporozuminiem. Uważam, że te sukcesy biorąc pod uwagę liczebność
zawodników w tamtym czasie nie są zbyt duże.Jeśli chodzi o wasze zawody to
na pewno byli ludzie, ktorzy włożyli tyle samo lub wiecej pracy w te
zawody ale slychactylko o Tobie. | |
| Data dodania: Poniedziałek 08 marca 2004 godzina 23:16 | Autor: ZŚ |
| Pięknie..... I co dalej?
| |
| Data dodania: Poniedziałek 08 marca 2004 godzina 17:14 | Autor: Artur Korzeniewski |
| Moja dobra , stara
kobieto! Rozumiem że jako muchołap genetyke pcheł , wszy i pająków masz w
jednym palcu. Nie świadczy to jednak o wszechstronnej znajomości genetyki
ludzkiej co potwierdza Twoje tak liczne potomstwo. Życzę Ci sukcesów w
kolejnych zawodach i jak najmniej śniegu bo psy zapadną się po uszy. Z
poważaniem Artur Korzeniewski | |
| Data dodania: Poniedziałek 08 marca 2004 godzina 17:03 | Autor: Alicja Korzeniewska |
| Tego rodzaju wypowiedzi
anabeno obrażają rodziców Michała. | |
| Data dodania: Poniedziałek 08 marca 2004 godzina 15:46 | Autor: Tadeusz |
| Jezeli greystery są
podobne do psów Agnieszki Biernackiej to gratulacje dla największego w
Polsce a może nawet w Europie maszera za znajomość psów zaprzęgowych. Mam
propozycję aby najpierw przemyśleć to co się powie na forum aby kogoś nie
urażić a tym samym uniknąć nakręcania spirali nichęci wobec innych.
| |
| Data dodania: Poniedziałek 08 marca 2004 godzina 15:13 | Autor: Narcyz |
| Owszem Ciejku! Mi
chodziło o to że przy odpowiednim zapleczu finansowym Jest możliwość
osiągnięcia tak dobrego wyniku w bardzo krótkim czasie! Gdyby znalazł się
człowiek z takim zapleczem myślisz że zaczął by od psów które mimo
wszystko na świecie w sprincie , na saniach sie nie licza? Sa tacy ludzie
którzy zyją z tego ze trenują psy , mozna nawet sobie zazyczyc
wytrenowania całego zaprzęgu , jest to jedynie kwestia pieniędzy.
Oczywiście jest też potrzebna praca maszera . Ale w ciągu 4 lat pod okiem
zawodowca przeciętny człowiek jest w stanie nauczyć się całkiem niezle
jezdzić. No i oczywiście jest jeszcze kupa pieniedzy która trzeba
zainwestowac w sprzęt. Samochód i przyczepa , ewentualnie odpowiedznio
przystosowany samochód kępingowy , super sanie liny uprzęże wszelkie
odżywki i ekstra żarcie , smary , wiesz że dobrze nasmarowane sanie mogą
Ci dać kilkanaście sekund na kilometrze? Powiedz mi czego nie rozumiesz w
tym co mówie? A co do Opinii na temat anabeny to wypowiedziały się już
dwie osoby które uważają że jest to jeden z najbardziej doświadczonych
maszerów. Szkoda tylko że te dwie osoby mają taki sam adres maila. Można
więc wnioskować że wychodzą od tej samej osoby. ROzumiem że jest to Twoja
bardzo dobra znajoma , ale chyba wasze stosunki nie opieraj się na
wzajemnych pochlebstwach? | |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 22:32 | Autor: Tomasz Kudełka |
| A teraz na temat . Zawody
na wózku mają swój urok i skalę trudności , która też w dużej mierze
zależy od trasy . Nie jestym przeciwny startom na wózkach , ale jestem za
Pucharem na śniegu , o ile pozwolą na to warunki atmosferyczne do
organizacji takich imprez w kraju i czy będą nimi zainteresowani sami
zawodnicy . Pozdrawiam | |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 22:28 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Mała poprawka pisząc
ANABENA miałem na myśli Agnieszke Biernacką która nie brała udziału w
dyskusji .PRZEPRASZAM !!!!! , ale źle mnie poinformowano o tym kto jest
Anabeną , ale niżej opisane fakty miały miejsce tyle , że nie tyczyły się
Anabeny. Jeszcze raz przepraszam Aniu ! ! ! !
| |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 22:12 | Autor: Tomasz Kudełka |
| PUK ,PUK , PUK - spytam
nieskromnie czy mogę zakończyć temat który niefortunnie rozwinołem pod
wpływem komentarza koleżanki maszerki Anabeny. Droga EWO - stodoła u Jurka
była rewelacyjna i bardzo mi się podobała - cześć jej pamięci. Jurka
zawody - te które pamiętam uważałem za trudne , wymagające i start w nich
był dla mnie zawsze wielkim pozytywnym przeżyciem.Droga ANABENO wcale mnie
nie dziwi , że mogłaś być nie zadowolona z uczestnictwa w MP - w
Przysłupiu .Po pierwsze - musiałaś zapłacić więcej za zgłoszenie , które
zgłosiłaś dopiero na zawodach , usiłując przekonać ORGANIZATORÓW , że
zglaszał Cię w terminie Piotr Twardowski - z którym tak się składa nie
utrzymuję kontaktu od dwóch lat !!!!! Wierz mi , że gdyby Cię zgłosił to
bez wzgledu na moje prywatne sprawy byłabyś ujęta na liscie zgłoszonych
.Po drugie - Czy pisząc o zdrowiu swoich psów biegnących po zbyt miękkiej
trasie MP miałaś na myśli próbę startu z ciężarną suką ( na tydzień do
dwóch przed terminem) nie dopuszczoną przez weterynarza naszych zawodów.
Czy o tak rozumiesz szanowanie zdrowia swoich psów ???- Ciężko jest
tłumaczyć później lekarzowi ,że zawodnicy to \"wspaniali ludzie , pasjona
i miłośnicy zwierząt\" i takich tłuumaczeń na naszych zawodach miałem nie
tylko w Twoim przypadku.Żeby już nie wspomnieć o nocnych ekscesach, o
których wiesz , przez które też to ja musiałem się tłumaczyć tutejszym
ludziom a nie ci co byli winni . Gratuluję wszystkim \"doświadczonym
maszerom\" , kultury , polotu i pomysłowości \"w promowaniu tego sportu \"
w kraju i nie daj Boże w ten sposób za granicą .Ostatnią uwagę kieruję nie
tylko do Ciebie. Pozdrawiam i zawsze zapraszam na zawody na śniegu .
| |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 20:26 | Autor: ciejek |
| narcyzie czy moglbys
rozwinac teorie miliona dolarow bo jakos mi sie widzi ze niepotrzeba tego
do zdobycia MŚ. | |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 20:22 | Autor: ciejek |
| mysle ze wszystkie spory
powinnismy przeniesc na prywatne maile a nie prowadzic bezsensowne spory z
ludzmi ktorzy pomimo opinii Niektorych i tak pozostaja jednymi z
najbardziej doswiadczonych maszerow Polski tak jak anabena :)
| |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 20:18 | Autor: ciejek |
| czy jest tu kto?
| |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 17:43 | Autor: Akuku |
| proszę wyłaczyć z tej
sondy Narcyza i Anabenę. (Na zawsze) Kto jest za, niech podniesie łapę !!!
| |
| Data dodania: Niedziela 07 marca 2004 godzina 02:17 | Autor: Narcyz |
| Droga Aniu! Nie wiem co
masz do moich genów? Jestem w stanie odpowiedzieć na tą zaczepkę dużo
bardziej agresywnie niż może Ci się wydawać! Cóż mówiąc o masie masz chyba
na myśli to że Twoje psy są zatuczone czyż nie? Ja nie załapałem się nawet
do 40 bo nie miałem szczepień! Przyznaje! A kto i dlaczego nie zrobił
odprawy zawodników przed tak ważnymi zawodami i kto był kapitanem ekipy i
w mojej sprawie nawet palcem w bucie nie ruszył to już zupełnie inna
bajka! ;) Nie pamiętam ile było zawodów w ostatnich dwóch sezonach. Nie
pamiętam też ile zawodów wygrałem. Być może zawsze byłem za Tobą? A nie!
Przepraszam! Raz Cie wyprzedziłem! :) Akurat na Mistrzostwach polski...
rety ja to mam farta! ;) Moja piątka miała gorszy czas od Twojej trójki.
Wcale nie zaprzeczam! Tylko że ja mój zaprzęg dopiero złożyłem z Ty na
swoim już dwa sezony zaliczyłaś! A to tylko dlatego że jechałaś na psach
które nie miały jeszcze wieku , co z resztą zrobiłaś ponownie na ostatnich
zawodach podczas gdy moje zostawały w domu. Ale to jest tylko Twój wybór i
nikt Cię nie będzie z tego rozliczał! Wybacz ale o swoją maturę i swoje
egzaminy to już ja się bede starać więc Twoje stresowanie się nie ma
większego sensu. Co do tego miliona dolarów to niedokładnie mnie
zrozumiałaś! Jeśli chcesz to możemy rozwinąć ten temat wtedy wszystko
stanie się klarowne. Ale czy nie jest tak że wysyła się szkoleniowców do
biednych afrykańskich krajów a potem daje się złowionym talentom
obywatelstwa żeby grali w barwach narodowych? Pozdrowienia
| |
| Data dodania: Piątek 05 marca 2004 godzina 17:40 | Autor: anabena |
| drogi Narcyzie! wiec to
prawda co chodzi po Polszcze, ze zanim pomyslisz to napiszesz...wiem ze to
trudne dla Ciebie (geny?) ale mozna sobie tym zrobic \'kuku\'. Bo i psy
sie jednak roznia (masa, a to na miekkim najistotniejsze) a 3 ESD
(ESD=krzyzowki greysterow i alaskan husky) to do dzis nie mam w
zaprzegu...choc miec zamierzam..Kto i dlaczego nie zalapal sie nawet do
pierwszej 40-ki najlepszych sprinterow swiata IFFS w klasie 4 psy na MS
2003 - czyzby Narcyz??? A ile zawodow na sanich bylo w pucharze POZSSPZ w
ostatnich dwoch sezonach i ile wygral..Narcyz? I czyja piatka ESD miala
gorszy czas niz moja trojka w niedzielnej rundzie MP??? A z taka
ortografia i logika (dajcie mi milion $ a bede Mistrzem Swiata - co
przeczy samej idei sportu, i skad tu Malysz, Brazylijczycy a nie np. Bill
Gates na podium???) to szczerze watpie w mature i egzaminy na studia..
Sorki dla wszystkich zmuszonych do lektury \'re\' na osobiste wycieczki
Narcyza! AB | |
| Data dodania: Piątek 05 marca 2004 godzina 17:27 | Autor: anabena |
| hej! dyskusja jakos
zwekslowala z poziomu ogolnosci na szczegoly...a to nie ta sonda chyba!!!
:) moj komentarz nie dotyczyl KONKRETNYCH ZAWODOW (tylko jedne byly
wymienione \"z miejsca) lecz caloksztaltu.Z pelnym szacunkiem dla
wypruwajacych sobie zyly ofiarnych Organizatorow.. Oczywiscie opisy tras
tez byly przejaskrawione! Ze sniegiem roznie bywa - w centr. Polsce
brakuje, w gorach nadmiar nieopanowany - powtarzam ze sprinterskie trasy
powinny byc ubijane po kazdym opadzie, a to kosztuje.., a i tak odwilz
moze wszystko zepsuc!:)) Ja nie jezdze na kamienie a i na \"skuterowe\'
trasy po doswiadczeniach tego sezonu jezdzic nie zamierzam..Bo chocby i
najpiekniesze widoki, to zdrowko psie najwazniejsze...Wiec \"saniowe\"
wyscigi trzeba ulepszac a czemu rezygnowac z \"wozkowych\"? od zeszlego
roku nawet w USA i w IFSS Cup bedzie oddzielnie liczony puchar Dry
land...choc im chyba sniegu nie brakuje...Czy wozki sa latwiejsze? -no nie
wiem, zachodni maszerzy boja sie na nich startowac; do treningow bez
sniegu maja klady gdzie wygodnie sie siedzi, latwo skreca a i hamowanie
skuteczne..na nas na trojkolkach patrza jak na stracencow! Przy okazji
-dzieki jeszcze raz wszystkim Organizatorom za ich trud -maszer-maruda AB
| |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 19:00 | Autor: Dominik Idaś |
| Witam!!! przejazd przez
stodole musial byc ekstra :) na Mistrzostwach Swiata w Cortnie duz
zaprzegi czyli od B w zwyz oraz skijoring mieli dwa przejazdy przez tunel
to dopiero musiala byc jazda ;) co do trasy w Cortnie byla przygotowana
podobnie do Bieszczad tylko ze we Wloszech mieli ratrak i jakos dokladnie
nie ubili trasy... nikt nie narzekal nawet ci z open gdzie startowali z 14
psami... a co do bieszczad to podjaz 1,5 km byl 3 lata temu na pierwszej
edycji zawodow... i mam nadzieje ze trasa zawodow wroci na pierwsza trase
i bedzie git... nie sztuka zostac mistrzem polski jadac po autostradzie...
trudna trasa jest dobra eliminacja do tytulu mistrza polski, I- vice i II
vice mistrza | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 16:59 | Autor: ewaka kwiecińska |
| Tomek odczepcie się od
Prochalowej stodoły;-) , bo o nieobecnych źle się nie mówi. Stodołę szlag
trafił dwa lata temu podczas wichury na tydzień przed zawodami w 2002
roku. Także to już historia, i choć wielu się nie podobał przejazd przez
stodołę, to trochę szkoda, bo to wnosiło trochę odmiany, a przecież
Prochalowe zawody nigdy nie były i nie będą pucharowe, to o czym tu
dyskutować ;-), a i w kosiążkach można o niej poczytać ...
| |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 15:45 | Autor: Narcyz |
| malinois! Anabena nie
jest jednym z najbardziej doświadczonych maszerów w polsce! Startuje od
sezonu 2000/2001 więc napewno nie może się równać z niektórymi ludżmi
którzy są w tym sporcie już np. 7 czy 11 lat! Oczywiście nie podwarzam jej
sukcesów w wyścigach dry land! Ale na saniach przypominam sobie jej
zwycięstwo tylko raz , na kubalonce w 2001 roku (kiedy to jako pierwsza
wystartowała na zaprzęgu 3 ESD , reszta miała AH) a tak pozatym to na MŚ w
Niemczech nie weszła nawet do pierwszej 25. Powiedz jak się nazywasz bo
jakoś Cię nie kojarzę? A byłaś u Tomka na zawodach kiedykolwiek? No i
oczywiście powiedz ile razy startowałaś na zaprzęgu w europejskim wyścigu
, powtarzam NA ZAPRZĘGU! | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 15:35 | Autor: B.K. |
| Tomku gratuluje udanych
zawodów! Było naprawdę super! A trasa choć męcząca była one of the best
jaką widziałam na zawodach w polsce. Nie chciałabym nikomu nic wypominać
ale trasa w Korczewie (mistrzostwa kraju) w tym roku była po prostu do
kitu! Na sprincie koleiny , twarda ziemia na której psy odbijały sobie
łapy i przede wszystkim start z górki gdzie widziałam nie jeden zaprzęg
skręcający na trasę wcześniejszego biegu dla dzieci. Natomiast średni
dystans... no tu należą się gratulacje! Dla tych którzy przejechali bo
potem opowiadali że np przez 3 km nie było ani jednego płatka śniegu!
(Chciałabym przypomnieć że start odbywał się na saniach) No i można się
było troche pogubić bo funkcyjni sami nie wiedzieli gdzie mają prowadzić
zaprzęgi nawet jak przyjeżdżały z niewłaściwej strony! Oby więcej takich
zawodów! Kiedy już dojdziemy do perfekcji w pokonywaniu tras tego typu nie
trzeba będzie wcale ich wyznaczać! po prostu powie się jedziecie od tej do
tej wsi i załatwione! | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 15:19 | Autor: Narcyz |
| Anabena! Twoje psy prawie
nie różnią się od moich , powiem więcej , są z tego samego miotu! Jak to
jest że Twoje się zapadały a moje nie. Nie pamiętam też żęby były 3 km
podjazdu nawwt na tej najdłuższej trasie którą miałem niewątpliwą
przyjemność pokonać. Owszem była trudna... zwłaszcze bez sprawnego
zwalniacza ;) , ale nie rozumiem Twojego stanowiska... uważasz że ta trasa
nie była bezpieczna dla 8 Greysterów? Myślę gdyby przyjechai maszerzy z
takimi zaprzęgami to nie powiedzieliby: zwijamy manatki i jedziemy do domu
bo są 3 kilometrowe podjazdy i trasa jest wąska... choć nie przypominam
sobie by gdziekolwiek tylko 80 cm. Owszem były wąskie miejsca ale zawsze
przed nimi stały znaki ostrzegawcze i naprawdę można przeczekać te 15
metrów żeby potem wyprzedzić na otwartym polu. A Tim mówiąc o trasie w
Augustowie mówił chyba raczej o tym że większość trasy jest po lodzie ,
nie jest do końca dobrze oznaczona i są rynny lodowe w których gdy tylko
noge spadnie z płozy zaczyna się ciągnięcie za własnym zaprzęgiem. Wiem o
tym bo sam drugiego dnia na jego polecenie odbierałem trasę która została
poprawiona. Pozdrawiam | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 14:23 | Autor: Paweł Maciąg |
| TAK !!! Zbyszek, to super
pomysł! A może idźmy dalej i zróbmy \"Wyścig Dookoła Polski\" w lipcu.
Wakacje, dużo kibiców, i na przykład 2.000 kilometrów po asfalcie. A
jeżeli chodzi o przygotowaine tras, to w Cortinie, na Mistrzostwach
Świata, trasy były bardzo podobne, jeżeli chodzi o przygotowanie, co w
Bieszczadach. Tomek, rób swoje! | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 13:29 | Autor: ZŚ |
| Cytat:W swoim wystąpieniu
podczas ceremonii otwarcia Mistrzostw(,2nd Dryland Sleddog World
Championship IFSS) Tim White - prezydent International Federation of
Sleddog Sport podkreślił znaczenie rozwoju bezśnieżnych dyscyplin w
sporcie psich zaprzęgów, coraz bardziej popularnych wśród
musherów...Koniec cytatu.Nie mów wię drogi Tomaszu , że cały świat się
cieszy ze śniegu. ;) Pani Anna B. raczej nie należy do zwolenników rozwoju
śnieżnych dyscyplin w sporcie zaprzęgowym. Małe pytanko - czy ktoś słyszał
aby zawody klasy Iditarot lub Yukon Quest rozgrywane były na wózkach ?
| |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 13:00 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Ale jak to sie ma do
trasy na MP ????. Cały świat biega na śniegu i cieszy się jak go ma ! My
mamy od trzech lat bez przerwy i mam nadzieje , że się nie obrazi. A
maszer jedzie tam gdzie chce . Bieszczady są otwarte na zawody .Nawet dla
dziesięciu załóg warto robić wyścigi bo takie są Bieszczady nadal
kameralne i tajemnicze . | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 11:11 | Autor: ZŚ |
| Tim mówiąc , że bałby się
wysłać swoje psy na trasę w Augustowie myślał chyb a o zamarźniętych
grudach ziemi i lodzie na trasie. | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 00:20 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Osobiście lubię ścigać
się na wózku bo jest to zdecydowanie łatwiejsze i można być np. lżej
ubranym . ale w sporcie nie chodzi o to aby było łatwo stąd zdecydowanie
wyżej cenie starty na saniach bo zawsze kosztowały mnie dużo pracy i
dawały więcej satysfakcji .Pozdrawiam wszystkich maszerów startujących w
Przysłupiu na MP i duże słowa uznania nie tylko ode mnie . TRASA ZA ROK
BĘDZIE UDOSKONALONA ALE NIE ŁATWIEJSZA. | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 00:16 | Autor: Tomasz Kudełka |
| . Nie zapominajmy w tej
całej dyskusji, ze sport zaprzęgowy narodził się na śniegu i bez ratraków
stąd nasze zawody dają możliwość posmakować tych zapomnianych alaskańskich
klimatów . Cały ten nie podpisany komentarz uważam za prowokacje. Tylko po
co i w jakim celu by nadal kłócić i mącić środowisko maszerskie ??????????
DLACZEGO !!!!! | |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 00:12 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Jeśli Chodzi o MP w
Cisnej to nie pamiętam 3 km. stromych podbiegów i 12 ostrych ( 90 stopni )
zakrętów , a trasę znam najlepiej . Zgadzam się z tym ,że trasa nie była
łatwa , ale nie miała być lotniskiem dla rozpędzonych psów nie ważne
jakiej rasy , ale miała wyłonić najlepszych ( MP ) i wyłoniła wygrali Ci
co wygrywają na płaskich i górzystych trasach a więc wszechstronni (
czytaj najlepsi ) .Sprawdzili się również w ten weekend we Włoszech na
Mistrzostwach Świata . W drugi dzień zawodów trasa została nawet skrócona.
Nie było tam mowy o zmrożonych stokówkach gdzie wręcz wszystkie psy miały
idealne warunki do biegu. Pamiętam osobiście z autopsji Mistrzostwa Świata
w Austrii 2000 r gdzie pracowały ratraki i było miękko ale cała Europa
wystartowała i nie było w śród Polskiej ekipy takich malkontentów . Nasze
Wyścigi odbyły się w jednym z najbardziej malowniczym zakątków kraju w
Bieszczadach. Trasy nigdy nie będą tu łatwe bo z założenie nie mają takie
być . Śladem Niedźwiedzia będzie zawsze trudnym wyścigiem dla wszystkich
nawet nowicjuszy bo i tacy są i wyścig ukończyli.
| |
| Data dodania: Czwartek 04 marca 2004 godzina 00:05 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Znam Tima White i
widziałem jego zadowolenie i gratulacje składane na ręce Jurka Prochala za
bardzo dobre zawody i trasę wyścigu. „Złoty But „ , gdzie trasy nie są
łatwe a słynne stodoły i kamieniste trasy zamiast igliwia i piasku ,
faktycznie strome zjazdy ( np.za stodołą ) - to jest klasa . Szanuje Jurka
i nie krytykuję jego imprez, bo to jest „ historia wyścigów w Polsce” w
której sam wielokrotnie brałem udział a trasy osobiście uważam za świetne
jak większość w Polsce. Więc z całym szacunkiem dla Tima jego nagłe zmiany
nastroju w ocenach tras i imprez nie są dla mnie wiarygodne.
| |
| Data dodania: Środa 03 marca 2004 godzina 21:01 | Autor: malinois |
| mam nadzieje ze niektorzy
wezmą sobie do serca rady jednego z najbardziej doświadczonych maszerow w
Polsce i trasa na nastepnych MP bedzie \" udoskonalona\" do tego stopnia
ze bedzie tam mozliwy wyscig na poziomie europejskim gdzie nieco ciezsze
ESD beda mogly pokazac na co naprawde je stac
| |
| Data dodania: Środa 03 marca 2004 godzina 10:36 | Autor: anabena |
| temat na czasie przed
zebraniem...moje zdanie po kilku latach startow w kraju i zagranica - albo
2 puchary albo razem sanie i wozki. Slowko dla przeciwnikow \'kolek\'; bez
urazy, ale dobrze przygotowana trase na sniegu w Polsce widzialam tylko
raz czy dwa razy! Skuter na snieg powyzej 40 cm to tragiczna POMYLKA! to
tylko 20 cm ubitego sniegu a pod spodem DZIURA !! taka trasa wyglada OK,
mozna isc bez zapadania, gorzej z biegiem lub skokami...A dobry
sprinterski zaprzeg biegnie galopem lub cwalem...po skoku lapy trafiaja
najpierw na twarde, potem zapadaja sie gwaltownie...nie moga znalezc
oparcia...bradzo przykre dla psow i NIEBEZPIECZNE dla ich stawow!!!!!! Juz
lepszy puch...Oczywiscie, jesli nasz zaprzeg to lekkie huski alaskanskie
lub syberyjskie , ktore pracuja raczej w klusie to nie ma takich
problemow...ale w sprintach na swiecie licza sie greystery lub wariacje na
ten temat (ESD) Przy okazji - trasa sprinterska, zwlaszcza MP, nie powinna
testowac zawodnika (bardzo strome podbiegi na np. 3 km) czy gietkosci san
(12 zakretow o 90s topni wsrod gestego lasy przy szerokosci 0.8 m...) lecz
SZYBKOSC ZAPRZEGU... i powinna byc bezpieczna dla np. 8 ESD!!! O tym sie u
nas zapomina... moze dlatego ze nie mamy jeszcze osemek na trasach...:)
Przy okazji - swogo czasu Tim White widzac trase w Augustowie (na sanie)
powiedzial ze jest niebezpieczna i bal by sie ja przejechac z czworka
swoich psow!! Gosciu , ktory wygral tyle wyscigow w Ameryce i Europie, i
wytrenowal tyle psow... Trasy przy duzym sniegu musza byc robione jak
narciarskie, inaczej daleko nam do profesjonalizmu i swiatowego
poziomu!!!! Ja bardzo lubie zawody na wozkach - z moich pomiarow czasu
wynika ze mozna osiagnac duzo lepsza predkosc, no a piach, igliwie czy
nawet bloto to bezpieczne podloze dla psich lap! W przeciwienstwie do
grudy, lodu, \"skuterowj\' stokowki itp Jesienne zawody maja swoje zalety
- piekna sceneria, kolorowe liscie, ciepelko ktore choc nielatwe dla psow
to przyjemne dla publiki..! :) To wszysko, mam nadzieje ze bedzie juz
tylko lepiej - i na trasach, i w jednoczacym sie \"swiatku maszerskim\",
pozdrawiam . AB | |
| Data dodania: Piątek 27 lutego 2004 godzina 19:55 | Autor: Narcyz |
| mam takie pytanie... dla
podtrzymania dyskusji... Kto nie jest zdania że przy odpowiednim zapleczu
finansowym w ciągu 4 lat człowiek jest zdolny wygrać mistrzostwo świata???
:-) oczywiście to tylko taka moja teoria. | |
| Data dodania: Piątek 27 lutego 2004 godzina 13:09 | Autor: Robert Sterniński |
| Wiadomo, że psy powinny
być w dobrej formie przez cały rok. Formę tę należy sprawdzać na zawodach.
| |
| Data dodania: Poniedziałek 16 lutego 2004 godzina 17:31 | Autor: Darek |
| I setka zawodników na
nartachw MP | |
| Data dodania: Poniedziałek 16 lutego 2004 godzina 15:56 | Autor: akuku |
| czym więcej śniegu tym
mniej zawodników | |
| Data dodania: Środa 11 lutego 2004 godzina 17:41 | Autor: Dominik Idaś |
| Witam!! spoko nie ma
problemu ;) | |
| Data dodania: Poniedziałek 09 lutego 2004 godzina 17:04 | Autor: Narcyz |
| Dominiku! Ciebie też
serdecznie przepraszam! Co do zawodów w Niemczech to pisałem o nich w tej
sądzie i myśle że są super. Przede wszystkim organizacyjnie są świetnie
dopracowane. Pozdrowienia | |
| Data dodania: Poniedziałek 09 lutego 2004 godzina 17:00 | Autor: Narcyz |
| A co do mojego szowinizmu
to zawsze jeździłem na zawody obu federacji. Tylko że w pewnym momencie
nie było w PFSZPRP możliwości startowania w C3 więc w zasadzie jeden
zaprzęg musiał zostawać w domu. Ale na Malamutkach starałem się odwiedzać
co ciekawsze zawody żeby nie wypaść ze sportu. Jeszcze raz pozdrawiam.
| |
| Data dodania: Poniedziałek 09 lutego 2004 godzina 16:55 | Autor: Michał Korzeniewski vel Narcyz :) |
| Darku dzięki! Mam
nadzieję że zobaczymy się w Cisnej. Pozdrawiam. A co do mojego nie
jeżdzenia na zawody to w tym roku byłem tylko w Hiszpani bo mam straszny
nawał zajęć. Matura i egzaminy na studia. Sam rozumiesz.
| |
| Data dodania: Niedziela 08 lutego 2004 godzina 22:08 | Autor: Dariusz Serafin |
| Narcyz wycofuje to co
napisałem ,Jesteś prawdziwym Maszerem. | |
| Data dodania: Piątek 06 lutego 2004 godzina 17:36 | Autor: Narcyz |
| Dobra sorry! Przepraszam
że się uniosłem. Napisane pod wpływem impulsu. jeszcze raz przepraszam.
| |
| Data dodania: Piątek 06 lutego 2004 godzina 10:32 | Autor: ZŚ |
| Zgadza się , porównywałem
czas Twój i 1 zawodnika. | |
| Data dodania: Czwartek 05 lutego 2004 godzina 23:53 | Autor: T.Kudełka - www.husky.net.pl |
| Dominika obserwuję od
trzech lat na naszych zawodach i nie sądze , że można komentować jego
sportowy poziom startów w taki sposób jak narcyz . Dla mnie zawsze jest to
jeden z najbardziej walecznych maszerów jakich znam .
| |
| Data dodania: Czwartek 05 lutego 2004 godzina 21:27 | Autor: Diminik I |
| hmmm z moich wyliczen
wychodzi ze zabraklo mi 0,74 sekundy do drugiego miejsca
| |
| Data dodania: Czwartek 05 lutego 2004 godzina 19:53 | Autor: ZŚ |
| hmmmm.Na podanej stronie
jest inna różnica czasów co nie zmienia , że to piękny wynik.
| |
| Data dodania: Czwartek 05 lutego 2004 godzina 18:29 | Autor: Dominik Idaś |
| Narcyzie jakim prawem
stwierdzasz ze nigdy nie bylem na zawodach zagranica ?? i nie strzepie
jezyka na prozno tylko mowie prawde jak to jest u naszych sasiadow... dla
ciekawskich dokladniejsze wyniki sa na stronce
http://www.agsd-schlittenhund.de/archiv/frauenwald.htm przegralem drugie
miejsce o 0,74 sekundy... | |
| Data dodania: Czwartek 05 lutego 2004 godzina 17:44 | Autor: Dariusz Serafin |
| Narcyz -może w końcu
wypowiedział byś się wktórejś sondzie dotyczącej zawodów-chyba ,że
niemożesz bo należysz do zatwardziałych szkodników sportu zaprzęgowego i
szowinizm połączony z egoizmem nie pozwala ci na starty w zawodach
PFSZPRP.Jeśli chcesz dalej obrażać innych to przestań zachowywać się jak
struś i w końcu się podpisz.WRACJĄC DO TEMATU ZAWODY PP I MP TYLKO NA
SANIACH. | |
| Data dodania: Czwartek 05 lutego 2004 godzina 10:50 | Autor: Paweł Maciąg |
| Narcyz - gratulacje za
podpis - zajrzyj sobie na www.psyzaprzegowe.pl, tam są wyniki z
Frauenwaldu, gdzie Dominik startował i był trzeci, a to nie sa małe,
prowinconalne zawody | |
| Data dodania: Czwartek 05 lutego 2004 godzina 00:12 | Autor: Narcyz |
| Wiesz co masz zamiar
gadać o naszych kolegach z zagranicy i opowiadać o ich zawodach chociaż
sam nigdy ich na oczy nie widziałaęś to lepiej zamilcz. Będzie to
rozsądniejsze niż strzępienie języka na próżno.
| |
| Data dodania: Środa 04 lutego 2004 godzina 22:05 | Autor: Dominik Idaś |
| popatrzcie na naszych
kolegow z zagranicy.... u nich puchar zaczyna sie dopiero w styczniu kiedy
jest snieg... a zawody na wozkach nalezy trkatowac jako trening i
spotkanie towarzyskie.... | |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 22:29 | Autor: krupasek120 |
| [*] [*] [*] [\\\'\\\']
[*] [*] [*] [*] [*] [*] [\\\'\\\'] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [\\\'\\\'] [*]
[*] [*] [*] [*] [*] [\\\'\\\'] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [\\\'\\\'] [*] [*]
[*] [*] [*] [*] [\\\'\\\'] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [\\\'\\\'] [*] [*] [*]
[*] [*] [*] ZAPALMYĘ KU JEGO PAMIĘCI!!!!!!:(
| |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 20:43 | Autor: ZŚ |
| To był wypadek przy pracy
. Mój piesek strasznie był zmęczony po Sobótce i stwierdziłem , że to jest
zbyt mecząca zabawa dla mojego pieska i zaniechałem startów.;)
| |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 20:12 | Autor: Agnieszka |
| Darku chyba ty też nie
zrozumiałeś moich słów, ni emam nic przeciwko podziałom, chodzi mi tylko
ludzi którzy najchętniej zakazaliby startów: na wózkach i rowerach czyli w
warunkach bezśnieżnych.... | |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 19:56 | Autor: Narcyz |
| [*] [*] [*] [\'\'] [*]
[*] [*] Odszedł nasz kolega. Jezdzil na zaprzęgu. Mial 17 lat... ludzie
stawiajcie świeczki | |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 19:47 | Autor: Dariusz Serafin |
| Tym razem Agnieszko
pomyliłaś się .Pan Świderski w Sobótce startował w velo.Większość osób
chyba niezrozumiała sugesti Prezesa PFSZPRP.Rozporządzenie MENiS z
dn.29.10.20003 zmieniające rozporządzenie w sprawie wykazu dyscyplin i
dziedzin sportu,w których mogą działać polskie związki sportowe ,oraz
szczegółowych warunków i trybu udzielania zezwoleń na tworzenie polskich
związków sportowych .(DZ.U.z 2003 Nr.193 poz 1888).Załącznik nr.2 pzycja
25 -Sport psich zaprzęgów został podzielony na cztery odrębne
dyscypliny;1.Bikejoring.2Canicross .3.Wyścigi psich zaprzęgów 4.Pulka i
skijorin. Poprzez ten zapis różnica między poszczególnymi dyscyplinami
jest taka jak w Piłce nożnej między piłką nożną ,a piłką nożną plażową w
Jeździectwie między ujeżdżaniem,a powożeniem zaprzęgiem lub w Kolarstwie
między kolarstwem szosowym,a kolarstwem górskim.
| |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 19:39 | Autor: Zbigniew Świderski |
| Nie biorę wszystkiego
Pani Agnieszko dosłownie. To nie ja też pisałem , że zawody stanowią
ogomną motywację dla większości maszerów aby robić \"coś\" ze swoimi
psam.Dlaczego Pani uważa że osoby które nie startują na zawodach nie
zajmują się prawidłowo swoimi psami ??? Ja znam wiele osób które nie
startowały , nie startują i nie mają zamiaru startować a spędzają dużo
czasu biegając lub jeżdżąc na rowerze ze swoimi psami . Nie wspomniałem
też ani słowem , że śmię wątpić w to , że Pani robi \"coś\" ze swoimi
pieskami . To była Pani nadinterpretacja moich słów . Średnia temperatur z
20 lat to troszkę za mało aby stwierdzić czy następuje ociplenie klimatu .
Życzę Pani wielu sukcesów w pracy zawodowej i w sporcie . Pozdrawiam.
| |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 18:53 | Autor: Agnieszka |
| Może się przedstawię żeby
rozwiać wszelkie wątpliwości pana Świderskiego, psy Igora to również moje
psy, ponieważ od czterech lat razem mieszkamy.Oprócz biegania ze swoimi
psami, zajmuje się także dogoterapią, ponieważ z wykształcenia jestem
pedagogiem, nasze psy biorą też udział w wyprawach, ekspedycjach i pracy z
ludźmi. Zawody są okazją do spotkania się z wieloma ciekawymi osobami,
które tak jak ja ponad wszystko kochają swoje psy. Dla spotkania się z
takimi osobami i wymiany wspólnych doświadczeń warto przejechać wiele
kilometrów.Gdy nasze psy wygrywają zawody, nie liczę na \"złote
kalesony\", to że zwyciężają jest dla mnie potwierdzeniem, że sposób
żywienia, wychowania, pielegnacji i treningu tych psów jest słuszny, bez
względu na ich pochodzenie- a Pana? Może dla części ludzi jest to tylko
drogie hobby- dla mnie sposób na życie. Zastanawiam się na jakiej
podstawie Pan Świderski śmie wątpić w to, że robię coś ze swoimi psami
skoro sam chyba nie startuje, jeżdżę z Igorem od dwóch lat na zawody i
nigdy nie miałam okazji spotkać Pana Świderskiego biegającego z psami. I
niech Pan przeglądnie średnie temperatury z ostatnich 20 lat i nie bierze
wszystkiego tak dosłownie.Pozdrawiam Aga:)
| |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 15:16 | Autor: Zbigniew Świderski |
| Do Agnieszki : Czy tylko
zawody są motywacją dla Ciebie aby coś robić ze swoimi psami ? Chyba
jednak te \"złote kalesony \" są dla Ciebie ważniejsze niż \"symbioza z
psem \" .Nie płacz więc nad \"rozlanym mlekiem\" a pobiegaj z psem i nie
ważne czy na rowerze czy na wózku czy na sankach. Masz jakieś dowody na
ocieplenie klimatu ???? | |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 14:55 | Autor: Bartek Kozieł |
| Wiecie co zachwujecie się
jak dzieci bądzcie ludzmi którzy kochają swoje psy nie rozumiem was wogóle
jeżeli pies by nie chciał biegać z właścicielem to by mu predze czy
później uciekł biegam w klasie c3 i przedemna i przed moimi psiakami wiele
pracy by dogonić reszte lecz widze że moje psiaki chcą biegać a pozatym
nie czepiajcie sie ludzi od skandynawki bo też biegałem w skandynawce i
widziałem ze mój pies sie cieszy a ci którzy tak nie biegali niech
spruboja a poazatym pojeździjcie z psem tak jak Igor w klasie VELO
zobaczynie jak jego pies potrafi z Igorem Pobiedz te pare km. zobaczycie
że jak ten psiak zabiega na mete to ja już widze ze mu się ryjek śmieje i
przepraszam jeśli kogoś obraziłem nie chce mieć pomiedzy wami wrogów bo
ten sport ma sprawiać przyjemność psom i maszerom i ma uczyć ludzi że te
psy są stworzone do biegania pozdrawiam wszystkich maszerów
| |
| Data dodania: Wtorek 03 lutego 2004 godzina 12:27 | Autor: Agnieszka |
| Mam takie pytanko czy
czasem w tych potyczkach słownych nie zapomnieliście o najważniejszym
-naszych psach. Co z tymi psiakami co mieszkaja w innych częściach Polski
niż góry, mają siedzieć na kanapie przed telewizorem. A czy osoby, które
mieszkają w górach i tak zaciekle atakują pozostałych \"przepraszam tych,
którzy zachowali zdrowy rozsądek za uogólnianie\", pomyślały o tym, że w
całej Europie zmienia się klimat na ciepły i być może, że za kilkanaście
lat w Polsce nie będzie wogóle zimy, nawt w górach. Czy wtedy zagorzali
przeciwnicy startów na wózkach czy rowerach zmienią zdanie bo będzie im to
na rękę? Zawody bez względu na czym się odbywają stanowią dla większości
maszerów ogromną motywację do tego, żeby robić coś ze swoimi psami i nie
chodzi tu o walkę o złote kalesony tylko o szeroko pojętą symbiozę z psem,
z psem niezwykłym, najbardziej pierwotnym, psem, który potrzebuje ruchu
jak żaden inny. Skoro przywieźliśmy te psy do naszego klimatu, i są one u
nas od dobrych kilku pokoleń to nie wstawiajcie ludzie kitu, że wózki to
nie zaprzęgi a wy to osoby wybrane, elita z gór. Do prawdziwych maszerów
to nam wszystkim daleko, więc nie \"przebierajmy\" się za kogoś kim nie
jesteśmy i nie podpierajmy się cudzymi doświadczeniami, nie kultywujmy
cudzej tradycji bo samo sprowadzenie do naszego klimatu psów ras północy
było czymś nie do końca przemyślanym. Skoro już tak jest i same psiaki
musiały się z tym pogodzić to nie płaczmy nad rozlanym mlekiem bo dawno
już wyparowało. | |
| Data dodania: Poniedziałek 02 lutego 2004 godzina 20:30 | Autor: Grzegorz Liszka |
| Jeśli dobrze zrozumiałem,
to ciągnięcie psów jest głównym argumentem przeciwników rozgrywania
zawodów w klasie velo. Jak sądzę jest na to stosunkowo prosta recepta.
Wystarczy na trasie postawić paru funkcyjnych, którzy by mogli
udokumentować takie postępowanie i mieć odwagę z całą stanowczością
dyskwalifikować winnych. Jednakże od każdej reguły są wyjątki - wydaje mi
się, że jedynie dopuszczalne pociągnięcie psa, może nastąpić podczas
wyprzedzania innego psa, gdy one mają akurat ochotę sobie \"pogadać\".
Dużo przemawia za klasą velo. Jest to alternatywa dla posiadaczy jednego,
dwóch psów. Nie każdy posiada wózek czy sanie, a rower (choćby zwykłego
\"makrokesza\") ma większość. Sam właśnie z tych powodów startowałem na
zawodach jedynie w klasie velo, debiut na pożyczonych saniach w klasie D
zaliczyłem dopiero w tym sezonie na Kubalonce i mogę spokojnie potwierdzić
słowa Igora - velo wymaga rzeczywiście dużego zgrania i wytrenowania.
Pozdrawiam. | |
| Data dodania: Poniedziałek 02 lutego 2004 godzina 01:37 | Autor: Kudełka Tomasz |
| Średni dystans to nie
koniecznie \"za wysokie progi\" to trochszeczke inna forma samorealizacji
i przygody z p sami za czym idzie oczywiście odpowiednie przygotowanie psa
do tego typu pracy . A \" trasy i bazy treningowe \" są w wielu miejsach
kraju a w Bieszczadach już od dwóch lat ( trasy w okolicach Przysłupia
k/Cisnej - ŚLADEM NIEDŹWIEDZIA - tzw. \"stokówki\") bezpłatne , zawsze
odśnieżone a noclegi od 25 zł z miejscem na psy i pokjem z łazienką .
Takich tras w Polsce jest wiele o których jeszcze pewnie nie wiemy . Mowa
jest tu jednak o innym rodzaju tras i ośrodku treningowym (Jakuszyce)
p.Waldku K. Jest to miejsce gdzie trasę przygotowują nie skutery a ratraki
( które w Bieszczdach nie mają możliwości poruszania się chyba , że po
stokach narciarskich gdzie jedynie się mieszczą i jest ich 3 na krzyż z
czego połowa to rocznik 70 pamiętający czasy gierkoskie . Infrastruktura ,
dojazd i sam teren nie odstrsza nawet Niemców czego nie byłbym pewny w
Bieszczadach. Panie W. to o czym Pan pisze jest pobożnym życzeniem również
dla mnie , ale na razie może zostać w fazie planów. A dla każdego Maszera
który tu przyjężdża Bieszczady to przygada , trochę wspomnień z młodości ,
atmosfera i nieprzewidywalność tego miejsca .Myśle , ze dla prawdziwych
ludzi \"Bieszczadnikow\" to miejsce takie powinno zostać , a dla każdego
maszera znajdzie się tu miejsce do trenowania i ścigania się które
niektórzy będą chcieli nazwać \"ośrodkami narciarskimi\" . Jest Pan pewny
, że dyrekcja najbardziej chronionego Parku Narodowego W Polsce pozwoli
popylać ratrakami kilka razy dziennie po jego terenie a w szczególności
Rada Naukowa - jeżeli wie Pan o czym mówie. Proponuję oddzielić reklamę od
rzeczywistości . Pozdrawiam i zapraszam na Mistrzostwa Polski w Sprinci
Przysłup k /Cisnej jak Pan wie również w Bieszczadach gdzie trasa
przygotowywana jest skuterami a nie ratrakami a dzięki uprzejmości
środowiska maszerskiego a nie jakości tras po których sie ścigają jest tak
chętnie odwiedzana. Zapraszam W BIESZCZADY maszerów przez duże M.
| |
| Data dodania: Niedziela 01 lutego 2004 godzina 18:21 | Autor: Waldek K |
| BRAWO Jarosław Dobas!
Zgadzam się w 100%. Na początek się przedstawię: Jestem współorganizatorem
zawodów \"W Krainie Wilka\" - wspólnie z Piotrkiem Twardowskim. Nasze
zawody, które właśnie przeszły do historii odbywały się na śniegu i wg
komentarzy zawodników - były rewelacyjne. Szkoda tylko, że średni dystans
w Polsce to jeszcze dla wielu z zawodników \"za wysokie progi\" - dopisało
jedynie 8 załóg. Niemniej jednak mam nadzieję, że za rok, spotkamy się
znowu w Bieszczadach, znowu w Mucznym, gdzie już wkrótce - wg zapewnień i
chęci Dyrekcji Bieszczadzkiego Parku Narodowego - prawdopodobnie powstanie
baza treningowa dla zawodników - i będziemy mielo okazję gościć większą
liczbę załóg. Po za tym, mamy jeszcze klika nowych pomysłów, m.in. na
kolejne zawody 2005, ale o tym już będzie można za kilka dni przeczytać na
naszych stronach internetowych http://www.wkrainiewilka.pl na które Was
serdecznie zapraszam. | |
| Data dodania: Piątek 30 stycznia 2004 godzina 10:48 | Autor: Natalia Elmis |
| UWAZAM, IZ TYLKO NA
SANIACH!! ZDECYDOWANIE | |
| Data dodania: Wtorek 27 stycznia 2004 godzina 21:07 | Autor: Justyn ŁYŻWA |
| No cóz, Wy gadacie o
śniegu i zawodach... w Polsce snieg, a tu w Iraku gorąco... prosze
życzliwe duszyczki maszerskie o podzielenie sie ze mna waszymi wrazeniami
ze startów w tym sezonie, tylko tak moge byc z Wami... Serdeczne
pozdrowienia z Karbali dla wszystkich Maszerów a szczególnie dla
skandynawistów!!!! | |
| Data dodania: Wtorek 27 stycznia 2004 godzina 21:04 | Autor: Justyn ŁYŻWA |
| No cóz, Wy gadacie o
śniegu i zawodach... w Polsce snieg, a tu w Iraku gorąco... prosze
życzliwe duszyczki maszerskie o podzielenie sie ze mna waszymi wrazeniami
ze startów w tym sezonie, tylko tak moge byc z Wami... Serdeczne
pozdrowienia z Karbali dla wszystkich Maszerów a szczególnie sla
skandynawistów!!!! | |
| Data dodania: Poniedziałek 26 stycznia 2004 godzina 22:00 | Autor: Narcyz |
| oj głupi...głupi
| |
| Data dodania: Poniedziałek 26 stycznia 2004 godzina 20:05 | Autor: Bratek |
| ha,ha,ha
| |
| Data dodania: Poniedziałek 26 stycznia 2004 godzina 18:13 | Autor: Delfina Dziurka |
| puchar Polski powinien
się odbywać się 1raz na saniach a natomiast2 raz na wózkach.
| |
| Data dodania: Niedziela 25 stycznia 2004 godzina 23:33 | Autor: Narcyz |
| Drogi Maćku! Jeszcze nie
zdałeś do liceum a już chcesz dokształcać innych? Nie wiem czym chcesz
mnie zaskoczyć, tym że jesteś strasznie dwulicowy czy może tym że włazisz
w cztery litery ... dobrze wiemu komu i niech to pozostanie między nami!
:) Prosze zaniechaj swoich głupich wypowiedzi do czasu kiedy osiągniesz
odpowiedni wiek i dojżałość psychiczną. Natomiast jeśli to Ty Aniu w co
mocno wątpie to powinnaś się wstydzić. Bo ktoś taki jak Ty nie powinien
mówić takich rzeczy . Mam nadzieję że dasz sobie na wstrzymanie . Mimo
wszystko pozrdawiam. | |
| Data dodania: Niedziela 25 stycznia 2004 godzina 21:52 | Autor: Bratek |
| ha, ha....
| |
| Data dodania: Piątek 23 stycznia 2004 godzina 21:39 | Autor: Narcyz |
| Bratek o co Ci chodzi?
Nie wiem do czego pijesz? Do tych numerów czy do czego? Nie mialem czasu
pisać dokładnie co i jak bo mogłem używać komputera tylko przez 3 minuty.
Co do mojego wykształcenia to pozostaw Swoje zdanie dla siebie bo to
bardzo nieładnie tak o kimś mówić i świadczy to o braku dobrych manier.
Życzę Ci żebyś ich nabrała. | |
| Data dodania: Piątek 23 stycznia 2004 godzina 21:15 | Autor: Bratek |
| Narcyz chyba musi się
trochę doksztalcić:-) | |
| Data dodania: Czwartek 22 stycznia 2004 godzina 21:43 | Autor: Narcyz |
| Zgodnie z roaporządzeniem
ministra z dnia18.11.2003r.nr193/13030 199/1888 Sport Psich zaprzęgów
został wciągnięty na listę której uczestnicy mogą tworzyć Polskie związki
sportowe | |
| Data dodania: Czwartek 22 stycznia 2004 godzina 13:09 | Autor: ADAM SURMIAK |
| powinna byc bardziej
rozpropagowana klasa rowerowa.niekazdego stac na utrzymanie zaprzegu a
rower i dwa trzy psy zapewniaja podobne doznania i zabawe
| |
| Data dodania: Czwartek 22 stycznia 2004 godzina 09:56 | Autor: PaYooK |
| Witam!! czy aby napewno
piszesz prawde ze zostal zarejestrowany jako sport ???
| |
| Data dodania: Poniedziałek 19 stycznia 2004 godzina 16:28 | Autor: Narcyz |
| Drogi Janie! Te sport
wygląda zupełnie normalnie bo dziś właśnie został zarejestrowany jako
sport! :P Co do śniegu to nie każdy mieszka w Bieszczadach i nie każdy
może trenować na śniegu! A jeśli jeszcze nie zauważyleś to jest ogromna
różnica w pracy psów na śniegu i w drylandzie. A dlaczego nie organizować
20 różnych zawodów? Możę lepiej zorganizować 2 i zrobić z nich Puchar
Polski? Tak pięknie mówisz o zawodach... Szkoda tylko że nieznane są nam
Twoje poczynania w kierunku podwyższenia ich standardu. Pozdrawiam
| |
| Data dodania: Poniedziałek 19 stycznia 2004 godzina 09:28 | Autor: Jan Wodnik |
| Szanowny Narcyzie ...
śnieg w naszym kraju leży praktycznie od listopada do kwietnia np. w
Bieszczadach, i innych górskich klimatach. Jeśli ktoś porywa się na
organizację zawodów w centrum Polski, gdzie śnieg można zobaczyć (nawet
przez cały miesiąc) na kolorowych billboardach - no to sorry. Wg mnie
ściganie się psiakami w błocie uwłacza temu sportowi. Pozatym - po co
organizować w sezonie ponad 20 różnego rodzaju wyścigów, z czego ponad
połowa z nich to kiepskie zawody, o źle przygotowanej trasie,
beznadziejnych warunkach (nawierzchnia, błoto itp). Czy nie lepiej skupić
się na organizacji mniejszej ilości zawodów ale o wyższym poziomie i
odpowiedniej trudności trasie, z dobrym zapleczem itp, które mogłyby
przyciągnąć konktretnych sponsorów i wkońcu doporwadzić do tego, że ten
sport w naszym kraju będzie wyglądał normalnie a nie jak zgraja
biegnących, umorusanych w błocie neandertalczyków z przypiętymi do pasa
psiakami? | |
| Data dodania: Piątek 16 stycznia 2004 godzina 11:32 | Autor: Narcyz |
| Drogi Janie! A co ty
bierzesz? Chyba jakieś ostre psychotropy! Widziales w Polsce snieg przez
cały miesiąc (chociaż jeden)?A tak wlasciwie to startowales kiedys ? Jakos
wcale Cie nie pamietam a juz pare lat w tym siedze.
| |
| Data dodania: Środa 14 stycznia 2004 godzina 09:52 | Autor: Jan Wodnik |
| Chłopaki, co bierzecie i
gdzie to można kupić. Pieprzycie jak potłuczeni. Zawody powinny odbywać
się TYLKO na saniach i dobrym białym puchu. Reszta to kicha i nie wiem po
co się takie zawody wogole odbywają. Co ma wspólnego bieganie za psem, czy
jazda na wózku z prawdziwą ideą psich zaprzęgów?!?
| |
| Data dodania: Piątek 26 grudnia 2003 godzina 16:20 | Autor: Igor |
| Skrajnosci wystepuja
chyba w kazdej dyscyplinie sportu. Widziałem maszerów ktorzy startujac
zaprzegiem ciagna swoje psy i zmuszaja je do biegu kopami w tyłek ...i
napewno są wyjątki wśród zawodników klasy velo. Oprócz klasy C3 i D3
startuje tez w Velo i nie chciałbym aby ta konkurencja była traktowana
jako coś chorego i niezdrowego, ponieważ jakiś kretyn ciągnie na rowerze
biednego psa, który nie ma najmniejszej ochoty i siły biec przed nim.
Naprawde trzeba sporo treningów aby tak nauczyć i wytrenować psa aby
chciał i mógł zapierdzielać kilkadziesiąt na godzinę (nawet ponad 50km/h
na zjazdach) i do tego jeszcze ciągnąć kolarza. Jeśli ktoś nie potrafi
zrozumieć że ta dyscyplina / klasa wymaga bardzo dużego zgrania zespołu i
wytrenowania, to nie powinien w niej startować. Ludzie zdecydujcie się na
starty w tej klasie dopiero kiedy wasz pies będzie chiał to robić i będzie
lepiej wytrenowany niż wy. | |
| Data dodania: Niedziela 21 grudnia 2003 godzina 17:36 | Autor: Dariusz Serafin |
| Właśnie wróciłem z
trzeciego treningu na saniach w tym roku i mam nadzieję ,że do końca
sezonu będę jeździł już tylko na saniach - bo to jest największa
przyjemność dla mnie i dla moich psów.Trasa w Jakuszycach jest już
przygotowana przez ratrak .(dzisiaj padał deszcz i deszcz ze śniegiem w
niektórych miejscach stała woda,ale od jutra zapowiadany jest mróz i
śnieg).Jeśli mam wybór-wózek na miejscu czy sanie sto kilometrów dalej
-zawsze wygrają sanie. | |
| Data dodania: Piątek 19 grudnia 2003 godzina 18:57 | Autor: adam surmiak |
| panowie troche luzu to ma
byc przyjemnosc i dla nas i dla psiakow | |
| Data dodania: Piątek 19 grudnia 2003 godzina 08:58 | Autor: Tomasz Kudełka |
| CENZURA ??????????
nakrecanie atmosfery skandalu ??????????? to nie na tej stronie
.!!!!!!!!!!- a może ?? | |
| Data dodania: Piątek 19 grudnia 2003 godzina 01:02 | Autor: Narcyz |
| Drogi Justynie! Ten
komentarz nie miał się odnosić do Twojej wypowiedzi!!! Wystąpił już
wcześniej tylko cenzura go zdjęła a teraz został na nowo przywrócony. Co
do tematu samej wypowiedzi to nie chce sie wypowiadac bo staram sie byc
daleki od spraw takich jak to co nie zawsze mi sie udaje. Czasami tez nie
chce bo pewna rzeczy zwyczajnie nie uchodzą. Np. Na Eurocanicrossie
organizowanym w tym roku w Pomiechowku przez znane wszystkim dwie
osobistości mialem ta nieprzyjemnosc trafic wlasnie na taka sytuacje. Nie
startowalem tam , bylem tylko biernym obserwatorem i kierowca bo
przywiozlem ze soba 9 zawodnikow i wszyscy startowali z moimi psami. Nie
ominelo mnie jednak to co na mistrzostwach Europy zawsze powinno miec
miejsce! Dostalem w morde! Od funkcyjnego ktory jest dobrym kolega syna
jednej z organizatorek tych zawodow. Stalem przy samochodzie kiedy ten
przyszedl , troche poprzeklinal a potem zamalowal mnie w gebe... To bylo
dziwne doswiadczenie. Ale sami mozecie sie przekonac bo nastepne zawody w
Pomiechowku juz w kwietniu!!! A moze organizatorki przygotuja jakis oboz
zimowy? Justyn Ty też jestes zaproszony! ;-) Chociaz mozesz sprawic
wieksze problemy niz ja! Pozdrawiam | |
| Data dodania: Czwartek 18 grudnia 2003 godzina 22:51 | Autor: Lubek |
| Cześć Justyn. Czy tam
gdzie jesteś też leją Żubrówkę. Wiedzieliśmy, że jesteś niezbędny by
złapać Saddama. Tęsknimy, za Tobą, może uruchomimy specjalny Czat z naszej
nowej zamorskiej kolonii, co ty na to? Proszę pisać na temat, bo będziemy
usówać. | |
| Data dodania: Czwartek 18 grudnia 2003 godzina 22:40 | Autor: Justyn ŁYŻWA |
| Szanowny Zgredzie! W
zasadzie Twój komentarz nie odnosi sie nijak do moich wypowiedzi, jednak
ja pozwole sobie ustosunkować sie do Twojej. Wygłaszasz opinie bardzo
mocne, mozna to nawet nazwać pomówieniem, z prawnego punktu widzenia, a z
drugiej strony chowasz sie za nickiem... Trochę odwagi cywilnej ,aby swoje
zdanie wypowiedać \" z podniesioną przyłbicą\", podpisując je własnym
nazwiskiem, na pewno by nie zaszkodziło. | |
| Data dodania: Czwartek 18 grudnia 2003 godzina 01:08 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Justn takich sytuacji
widziałem wiele , ale nie z punktu widzenia zawodnika a organizatora .
Komentaże osób funkcyjnych na trasie typu \" ale te psy zmenczone skoro
biegną za zawodnikiem \" to sie słyszało . Miejmy nadzieje , że jest tego
mniej i bedzie jeszcze mniej. Pozdrawiam | |
| Data dodania: Środa 17 grudnia 2003 godzina 23:46 | Autor: Justyn ŁYŻWA |
| Darku! Po pierwsze dzieki
za zaproszenie ,ale obawiam sie że niestety nie będę mógł przyjechać...
Choc pewne nie jest nic.... Na wszelki wypadek proszę podaj mi termin i
namiar. Co do naszego ścigania.... No cóz... Nie startowałem w Velo, nie
wiem wiec czy dochodzi tam do wleczenia psów,. czy nie. Po kilku
treningach na rowerze ,z psem, mam prawo przypuszczać że masz rację. Tym
wieksza szkoda, ze dyscyplina jeszcze dobrze nie wprowadzona juz jest
wypaczana.Nie przypominam sobie jednak takich sytuacji w
skandynawce...moze z wyjatkiem kilku ostrych zjazdów, takich jak ten przed
samą metą w Jakuszycach ;-D. Pozdrawiam ! | |
| Data dodania: Wtorek 16 grudnia 2003 godzina 16:45 | Autor: Jacek Włodarczyk |
| Coraz mniej \"Robaków\" a
coraz wiecej odważnych maszerów którzy mają imię i nazwisko. \"Robak\" to
nie czat na Onecie, odwagi | |
| Data dodania: Wtorek 16 grudnia 2003 godzina 01:09 | Autor: Dariusz Serafin |
| Justyn -ilu z nas się
bawi tym sportem,dla ilu liczy się obcowanie z przyrodą i walka z samym
sobą ,a dla kogo liczą się tylko punkty do pucharu okaże się na takich
zawodach jak te w Dusznikach Amaroku.Jeśli chodzi o skandynawke i velo to
nistety musze poprzeć Tomka.Byłem w tym sezonie na wszystkich zawodach
pucharowych i widziałem psy wleczone na napiętej linie za biegnącym lub
jadącym na rowerze i wiem ,że to nie była dla nich super zabawa.Całe
szczęście ,że dotyczy to nielicznych zawodników,ale to Wy startujecie z
nimi wyprzedzacie ich,czy biegniecie obok-pomimo jawnego łamania
regulaminu nie słyszłem o protestach czy dyskwalifikacji.Co do uwag Tomka
do poziomu jazdy na nartach wiesz sam ilu reprezentantów polski przeszło w
Jakuszycach do drugiego dnia zawodów.Jeśli przed wyjazdem znajdziesz
chwile czasu to między świętami a nowym rokiem planujemy ściganie w
Jakuszycach o\'\' pietruszke\'\'.Zapowiedziało się kilka zaprzęgów i kilku
tych którzy kochają jazdę ZA PSEM na nartach.
| |
| Data dodania: Niedziela 14 grudnia 2003 godzina 18:52 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Justyn -................
nie myliłem się . Zgadzam się z tobą i wychodzi na to , że ty ze mna . Są
jednak szczegóły które nas odróżniają , ale ............ nie dziela .
Złości mmnie w tym wszystkim ta kupa złośliwości , organizatorskich
podtekstów z ......... różnych stron . W sumie wiesz co mówię . Nie jestem
przeciwny klasie \"rowerowej\" ani klasie skandynawskiej przecież sam
przez kilka sezonów startowałem w niej . Dla jednych jest to wspaniała
zabawa i rywalizacja , a dla innych początek do dużych zaprzęgów i tu i
tam jest o.k. Smutne dla mnie jednak są wypowiedzi przedstawicieli tych
klas próbujących ponaginać wszystko co się da . Łącznie z tematyką tej
sądy . Zamiast startować , ścigać się dobrze się bawiąc lub rywalizując
tworząc ten sport . Puchar Polski jest , jeżeli zły to go zmieńmy w
przyszłym sezonie tylko niech nad tym pracują osoby które orientuja sięw
sytuacji tego sportu w kraju i na świecie. Te dwie klasy o których mówie
często wykożystywane są prze zorganizatorów do tego by podkreślić jak
wielką impreze zorganizowali - a to nie o to chodzi . Powinny one służyć
do popularyzacji tego sportu i dalszego jego profesjonalnego rozwoju . I
wierzcie mi ŻADEN SZNUJĄCY SIĘ ZAPRZĘGOWIEC OD -C- w górę nigdy nie
lekceważył skandynawisty bo my WSZYSCY OD TEGO ZACZYNALIŚMY . A jako
organizator zawodów mogę powiedzieć tylko tyle , że jedyny klopot ze
skandynawką to to , że nie zna regulaminu i nie chce się do tego przyznać
- ale to normalne tak są początki . Pozdrawiam wszystkich , którzy mają
coś do powiedzenia i się pod tym w pełni podpisują .
| |
| Data dodania: Niedziela 14 grudnia 2003 godzina 12:05 | Autor: Justyn ŁYŻWA |
| Miło jest podyskutować w
gronie przyjaciół... Wiec tych kilka dni które pozostały mi do wyjazdu
spędzę na tej miłej dyskusji...Prosze nie miejcie mi tego za złe. Ale do
rzeczy... Tomek! Muszę Ci przyznać racje w kwestii regulaminu... fakt ,
tak własnie się dzieje. Natomiast nie moge uznac tego co mówisz o chęci
wygryawnia za wszelką cene i udowadniania swego pierszeństwa. Nie chcę
wypowiadać się za cały światek zaprzegowy, po prostu nie wiem co dzieje
sie w \"duzych\" klasach, dla mnie wszyscy zapaleńcy z którymi spotykam
sie na zawodach to kumple którzy tak samo jak ja kochają ganiać z psami po
polach i lasach. Jednak jako skandynawista ,od ładnych kilku sezonów,
myśle że środowisko tych zawodników poznałem dosc dobrze. Ostatnimi czasy
pojawiło się kilku nowych biegaczy. Biegają swietnie, zobaczymy jak radzą
sobie na nartach, nie mam oczywiście nic złego na mysli i w mojej
wypowiedzi nie doszukujcie sie ironii, po prostu jestem tego ciekaw..Już
raz sie w ten sposób pomyliłem mylnie oceniając zawodnika ktróry przy
naszym pierwszym spotkaniu świetnie biegał, ale jak sam twierdził na
nartach \" słabiutko\". W ciagu jednego sezonu zrobił takie postępy ,ze
obecnie \" leje \" mnie jak chce. Pozory mogą wiec mylić. ale wracając do
głównego wątku. Myśle że trochę przesadzasz, Tomku, moim zdaniem wiekszośc
z nas ściga sie jednak dla samej radosci z tego płynącej. Wiadomo, to
rywalizacja i wszyscy chcą zając jak najwyższą lokatą ale bez przesady.
Dla mnie i mysle dal wielu innych na, np 15 miejsce w gronie 17 zawodników
to nie jest powód do wstydu. Liczy sie atmosfera, zabawa, obcowanie z
przyroda na trasie, walka z samym sobą i swoimi słabościami na trasie. Dla
mnie ,jako \"tuptającego\"trasy na piechotę te czynniki są najwazniejsze.
Jeżeli wiekszość zawodników myśli podobnie, to mysle ze to własnie jest
to. Jeżeli zas sie myle to czas powieścic uprzęże na kołku i jak większośc
podziwiać wyczyny Adama na skoczni, samemu wygodnie siedząc w fotelu. ...I
jeszcze jedno.... ROBAK!!!!!!!!!!! to prawda że polemizuję z Tomkiem, ale
z drugiej strony znam Go od wielu lat i szanuję jako zawodnika ( byłego) i
świetnego organizatora pieknych zawodów. Facet na prawde wie coś o tej
zabawie ,więc prosze nie mów ,że na tym sie nie zna... Myśle ze On biegał
z psami ,wtedy, gdy Ty jeszcze na stojąco pod stól wchodziłes....
| |
| Data dodania: Sobota 13 grudnia 2003 godzina 23:00 | Autor: Narcyz |
| Uuuu... Zaczynają sie
odzywać ,,bierni obserwatorzy\"! Robak! niech Ci ziemia lekką będzie!
Żartowałem... :-) Pozdrawiam | |
| Data dodania: Sobota 13 grudnia 2003 godzina 22:27 | Autor: Tomasz Kudełka |
| oczywiście na sondzie
otwartej - to nie to miejsce. | |
| Data dodania: Sobota 13 grudnia 2003 godzina 21:50 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Wiesz ciebie również nie
znam , a to co pisze i jak pisze to mój problem - a może choroba . Jak Ci
to przeszkadza to nie czytaj . A co do wiedzy możemy podyskutować a moze
brać ci jaj . | |
| Data dodania: Sobota 13 grudnia 2003 godzina 19:32 | Autor: Robak |
| stworzenie piszemy prze
RZ, a na innych sprawach też się nie znasz
| |
| Data dodania: Sobota 13 grudnia 2003 godzina 15:39 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Serdeczny druchu Justynie
miło mi bardzo czytać tak bardzo wyważone komentaże , ale wcale mnie to
nie dziwi zawsze można na to liczyć w twoim przypadku . Powiem tylko tyle
- do tych narciaży o których mowa ja też się zaliczam i na szczęście
jeszcze żyję .A jeśli chodzi o Jamajkę - to wspaniale ,ze idea olimpijska
nie zanika i można widzieć tak czysty sport w dość egzotycznym kraju .
Jest tylko jedno ale - jamajczycy nie zmieniają regulaminnów i nie próbują
dostosować przepisów panujących w danej dyscyplinie do swoich możliwości
lub nie tworzą osobnych klas aby móc udowodnić światu , że są najlepsi
.Sam używasz zwrotu \"zabawy\" więc nie prubujmy dla \"zabawy\" zniszczyć
sportu zaprzęgowego . Bo narazie jesteśmy na dobrej drodze do stwożenia
najdłuższego i najbardziej zawiłego regulaminu PFSZPRP . Nauczmy się
przegrywać i szanować zwycięzców .Nie daj się tam tym fanatykom w iraku -
zdrowia | |
| Data dodania: Sobota 13 grudnia 2003 godzina 12:12 | Autor: Justyn ŁYŻWA |
| Ponownie wszystkich
serdecznie witam! Pojawiło sie kila nowych komentarzy od mojej ostatniej
wizyty, w tym wypowiedzi mojego serdecznego druha ,Tomka Kudełki. Tomku
maszracje w kwestii organizacji imprez, ich ilosci. Natomiast nie mogę się
zgodzić z Tobą w kwestii skandynawki. Wiesz dodkonale o tym,że tej formie
zabawy z psem oddany jestem całym sercem dlatego zabolało mnie to co
powiedziałeś o \"zawodnikach walczących na nartach o życie\". Wiem że
kilku z nas ma jeszcze poważne braki w tej dziedzinie, doskonale zdaje
sobie sprawę z tego ,że sam do tej grupy sie zaliczam.Ale z dugiej strony
nie kazdy z nas był kiedyś czynnym zawodnikiem uprawiajacym narciarstwo
biegowe. Jak w kazdej dyscyplinie sportu są ci którzy tworzą czołówkę i ci
któzy walczą z samymi sobą. Rozumując Twoimi kategoriami nie powinno być
np. bobsleistów z Jamajki na Olimpiadzie zimowej, lub ciemnoskórych
biegaczy narciarskich z Krajów afrykańskich... a byli... Czy uwazasz, że
byli to gorsi sportowcy niż ci którzy sięgneli po laury????????? To tyle
żalów. Życzę Wam wszystkim udanego sezonu, jak najwięcej startów na
śniegu, organizatorom udanych imprez...Z zazdrością będę czytał komentarze
samemu smażąc się na piasku w Iraku... Trzymajcie się.... i trzymajcie za
mnie kciuki, do zobaczenia w przyszłym sezonie
| |
| Data dodania: Piątek 12 grudnia 2003 godzina 22:52 | Autor: Tomasz Kudełka |
| Panowie my polacy jednak
najbardziej lubimy sporty , ale oglądać w telewizji . Sukcesem sportów
\"ekstremalnych\" na zachodzie , że traktuje się je hobbistycznie . Na
słowacji zimą wręcz wypada pobiegać na nartach biegowych np. - świadczy o
tym ilość tras dla narciaży biegowych . Nie ujmując stokom narciarskim i
ośrodkom narciarskim , których my nie mamy . Wszyscy jesteśmy na dobrej
drodze aby ten nasz sport rozwijać i generalnie jest coraz lepiej choć nie
omijają nas wpadki . Narcyz każdy organizator imprezy chciałby pracować z
osobami mającymi ciekawe pomysły i próbującymi je realizować choć to
trudne . Pozdrawim | |
| Data dodania: Czwartek 11 grudnia 2003 godzina 21:05 | Autor: Narcyz |
| Darek masz całkowitą
rację!!! Jeśli chodzi o robienie zawodów pod publiczność to jesteśmy
strasznie w tyle! Byłem na MŚ w Niemczech w tamtym roku... Wyobrażcie
sobie że w piątek czyli pierwszy dzień zawodów było około 3000tys widzów!
Ale w Sobotę drogi dojazdowe zostały zamknięte i kursowali tylko Maszerzy
oraz autobusy z kibicami. Zjawiło się ich około 25 tys.!!! CO więcej każdy
płacił za to żeby oglądać zawody. Dzieci 5 a dorośli 10 Euro! Mam taki
pomysł że można by się rozejżeć za telebimami czy jak to się tam nazywa bo
w zasadzie kibice widzą tylko start i metę a tak mogliby oglądać zmagania
na całej trasie.Oczywiście taki sprzęt to olbrzymi koszt ale nic nie jest
niemożliwe! Tak więc organizatorzy do roboty! Może na początek foldery z
kolorowymi zdjęciami z dobrych zawodów gdzie jest tłum kibiców i
dziesiątki uczestników. To jak się potrafimy sprzedać zalerzy tylko od
tego jacy ludzie rozmawiają z firmami. Nie zaszkodzi więc zasięgnąć do
książek pt. Sztuka przekonywania. Mam jeszcze wiele pomysłów ale to już
nie tym razem bo może to co mówie nie podoba się więc nie bede się
narzucał. Pozdrawiam | |
| Data dodania: Czwartek 11 grudnia 2003 godzina 20:13 | Autor: Darek |
| Rozwiązanie wydaje się
proste -\"Puchar Polski uważa się za rozegrany jeżeli przynajmniej połowa
zawodów odbyła się na śniegu (narty,sanie).\" Takie rozwiązanie
prawdopodobnie zadowoliło by większość.Kto nie uznaje zawodów na jesieni
spokojnie mógłby przygotowywać się do starów zimowych nie tracąc
możliwości zdobycia Pucharu. By organizować zawody na śniegu trzeba mieć
pieniądze.Dla władz lokalnych szczególnie w miejscowościach turystycznych
nasze ściganie to niesamowita atrakcja ,niestety nie zawsze potrafimy się
sprzedać. W Jakuszycach miałem możliwość rozmawiać z Jaroslawem Soumarem
(jeśli ktoś nie wie to ten od MANMATU),śmiał się że w Czechach na zawodach
lokalnych jest więcej kibiców niż u nas na Mistrzostwach Europy.Informacje
o zawodach można było znaleść we Wrocławiu ,ale nie w Świeradowie
,Karpaczu czy Harrachovie pobliskich miejscowościach turystycznych.Jeśli
nie będzie na naszych zawodach kibiców,będzie mniejsze zainteresowanie
mediów bez mediów nie ma co liczyć na sponsorów ,a bez sponsorów
porządnych zawodów zimią nie da się zorganizować.
| |
| Data dodania: Czwartek 11 grudnia 2003 godzina 10:22 | Autor: kompiuter |
| Ja uważam że Puchar
Polski powinien być na saniach. Przecież śnieg przyciąga całe rzesze
widzów a chyba o to nam chyba chodzi, żeby jak najbardziej rozpowszechnić
ten sport.Jestem za śniegiem i saniach | |